Cześć! Tym razem zupełnie w punkt przybywam do was w środę o 20. Zmotywowana, zwarta i gotowa. Wybaczcie za ostatni post. Ogarnęła mnie jakaś niemoc i zabrakło mi weny twórczej. Mam nadzieję że moim dzisiejszym, banalnym postem naprawię tą porażkę!
Teraz już wiecie czemu nazwałam ten post banalnym. Czarne szpilki to coś co każda dollka powinna mieć w swojej szafie. Idealne do każdej stylizacji - poprzez te najzwyklejsze, po wizytowe aż do tych awangardowych. Do sukienki, spodni, spódnicy - zawsze pod ręką.
Prosta stylizacja - sukienka z golfem, płaszcz z dużą ilością przypinek (jest wspaniały) i kolczyki dopełniające kolorystycznie. Tak banalnie a jak ślicznie się prezentuje.
Oryginalna stylizacja. Nie każdemu może przypaść do gustu dlatego oczekuję waszych ocen ^^
Jestem ciekawa waszych opinii na temat tej stylizacji. Kupiłam ten top z Trails (tylko 90 sm o.O) i połączyłam go z luźnym topem z RIO. Te spodnie kolorystycznie tak strasznie mi przypadły do tej bluzki że musiałam je wykorzystać.
Która stylizacja spodobała wam się najbardziej? Jak oceniacie wybór must have?
Życzę wam miłego, środowego wieczoru :)








































