Witajcie. Nazywam się Zuzanna, a na Stardoll znajdziecie mnie pod nickiem fluoksetyna. Zostałam przyjęta na okres próbny do działu "Hit czy Kit", w którym będę co piątek dokonywać subiektywnych ocen zwycięzców CG i NCG.
Zwycięzcą Covergirl 7 czerwca został dadluboy8 z Turcji.
Apartament
Od razu po załadowaniu się całego apartamentu, ukazuje nam się pokój chwały. Czyli limitowane wnętrze i szereg statuetek. Nic, co mogłoby mnie zachwycić kreatywnością czy precyzją. Mogę co najwyżej pogratulować i sprawdzić inne pokoje.
Otwartych pokoi jest mnóstwo, brakuje w nich jednak mebli. A te, które jednak zostały urządzone, zostały wyposażone bardzo skromnie. Niektóre z nich zostały przerobione na showroom prezentujące najlepsze, zdaniem właściciela, ubrania. Tutaj w sposób uporządkowany, na manekinach, ale nie trzeba daleko szukać, by znaleźć pokoje, gdzie ubrania wiszą w powietrzu. Pośpiech przy rozpakowywaniu zakupów czy zamierzony efekt? Czasami lepiej nie wiedzieć.
Nie obyło się również bez pokoju reklamowego, do którego zawsze mam mieszane uczucia. Trzeba przyznać, że bywają gorsze, ale różowy neon „zagłosuj na mnie” niezależnie od sytuacji zawsze wygląda źle i pozostaje mi się jedynie zastanowić, czy taka „reklama” rzeczywiście na kogoś działa.
Tak naprawdę jedynym pokojem, który wygląda na zaprojektowany świadomie i z poczuciem estetyki jest wnętrze w Millionaire Mansion. Można mu co prawda zarzucić, że jest skromnie urządzone, ale prezentuje się o wiele lepiej od reszty.
Stylizacja
Zawsze uważałam, że mężczyźni mają prościej w kreowaniu stylizacji. Od kobiet wymaga się biżuterii, dodatków, makijażu, podczas gdy mężczyzna wygląda świetnie w samej koszuli i garniturze. A przynajmniej powinien. Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę, była marynarka. Jej wzór kojarzy mi się z satynowymi lub jedwabnymi koszulami od pidżamy, ale nadaje wyrazistości całej stylizacji, która bez tego dodatku wyglądałaby jak strój roboczy kelnera. Założyłabym również inne buty – te wydają się być zbyt codzienne do takiej stylizacji.
Twarz
Na miniaturze wyglądała na dobrze zrobioną i nieprzesadzoną, jednak traci na uroku po przybliżeniu. Pominę już fakt krzywo ułożonego wąsa – może to tylko bad hair day, a przejdę od razu do oczu. Osobiście uwielbiam maski ze Stardesign, które mają udawać powieki czy worki pod oczami, ale pod warunkiem, że są umiejętnie nałożone i wyglądają naturalnie. Tutaj nie spotkamy ani jednego ani drugiego. Nieudana próba uzyskania efektu zaczerwienionych oczu, krzywo nałożone powieki, których linia idzie w połowie oka czy nienaturalne cieniowanie wewnętrznych kącików oczu – nie jestem pewna, która z tych rzeczy jest najbardziej sprzeczna z moim poczuciem estetyki. Szkoda, bo zapowiadało się całkiem fajnie.
Podsumowując: apartament na pograniczu skromności i oszczędności (ze znacznym ukłonem w stronę tego drugiego), droga stylizacja będąca pokazem najbardziej ekskluzywnych ubrań ze swojej szafy i ładna twarz zniszczona brakiem umiaru w konturowaniu oczu. Dla mnie to kolejna przeciętna osoba, ale na poziomie dobrego stylu. Dopóki nie obejrzy się niektórych z pokoi w apartamencie – wtedy zdecydowany kit.
Zwyciężczynią National Covergirl 7 czerwca została czacha32.
Apartament
Na samym początku, tak jak u poprzedniego zwycięzcy, trafiamy na pokój chwały zastawiony statuetkami. Tutaj jest trochę bardziej uporządkowanie, ale półka na samej górze pokoju kojarzy mi się z czymś pomiędzy przeglądem schowka a modą w wystroju wnętrz panującą na Stardoll w latach 2008-2010 (kolorowe ściany, mnóstwo niepasujących do siebie gadżetów, bo „były darmowe” – każdy z nas przynajmniej raz w życiu widział taki apartament). W tym wypadku też zostaje mi jedynie pogratulować pokaźnej kolekcji złotych statuetek i ruszyć w poszukiwaniu ładniejszych pokoi.
Tutaj jest nieco bardziej rozrzutnie niż w przypadku poprzedniego zwycięzcy, ale wyposażenie nadal waha się pomiędzy oszczędnym minimalizmem a zminimalizowaniem wydatków na meble. Plus, że wszystkie pokoje są otwarte i każdy z nich ma zakupiony inny wystrój wnętrza, jednak bez jakiegokolwiek wyposażenia mogą one co najwyżej robić za tło do zdjęć.
Bardzo ciekawy pomysł na przerobienie jednego z pokoi na salę muzealną, która pod względem eksponatów zdecydowanie stanowi najgorszą, jaką kiedykolwiek widziałam. Umieszczenie „Dziewczyny z perłą” obok plakatu filmowego, posągu lwa obok plakatu z super bohaterką i oprawienie plakatu „Przed świtem” w złoconą ramę wyglądają albo jak kpienie sobie ze sztuki, albo jak próba zapełnienia pokoju na siłę. W obydwu przypadkach olbrzymi minus.
Mamy też takie perełki jak pies-olbrzym na dachu, który bez żadnego problemu mógłby przeskoczyć (a wręcz przejść) barierkę dzielącą go od upadku z wysokości kilkunastu pięter.
A także imprezę lalek z ekskluzywnej kolekcji, gdzie dzieci pełnią jedynie funkcję dekoracyjną na równi z wazonami róż. Chciałabym zrozumieć, co autorka tego pokoju chciała nam przekazać, ale przerasta mnie to.
Stylizacja
Poczułam się jakbym trafiła na typową dyskotekę. Dziewczę ubrane na czarno-różowo, gorset ściskający w pasie, na który wylewa się obfity biust, spodnie z imitacji skóry, której składem bliżej do PCV oraz wysokie kozaki na szpilce, które nie są najbardziej komfortowym obuwiem na imprezę. I na każdą inną okazję również. Po raz kolejny poczułam się, jakbym cofnęła się w czasie – też w okres 2008-2010, bo wtedy taki styl był modny. Na szczęście mamy rok 2016, a moda, przynajmniej na razie, zapomniała o takich koszmarkach.
Makijaż
Mam wrażenie, że bez tej opaski na oczach, która zapewne jest podobnie niezrozumiałym wymysłem autorki co pokój z imprezą czy pokój z muzeum, całość wyglądałaby lepiej. Mogłaby się ewentualnie obronić sama, gdyby pasowała do reszty stroju. Ale nie pasuje, bo ze złą stylizacją każdy dodatek wygląda źle. Co do reszty nie mogę się przyczepić, bo makijaż (przynajmniej na części niezasłoniętej opaską) wygląda na estetyczny i nieprzesadzony.
Podsumowując: niezrozumiały wystrój wnętrz, niezrozumiały strój i niezrozumiała opaska na twarzy. Gdy dodamy do tego jeszcze statuetkę NCG otrzymamy niezrozumiałe zwycięstwo. Dla mnie zdecydowany kit.












Jak dla mnie i CG i NCG to kit, ale smutna prawda jest taka, że nie liczy się ładna stylizacja czy apartament tylko ilość pieniędzy wydanych na reklamowanie się :c
OdpowiedzUsuńFajnie witać nowy dział, podoba mi się pomysł, no i popieram poprzedniczkę.
OdpowiedzUsuńSuper dział, świetne opisy, nie mam nic do dodania.
OdpowiedzUsuńSwietnie piszesz, bardzo dobrze sie to czyta. Oceny jak najbardziej trafne.
OdpowiedzUsuńLuluTelulu